Cześć! Dzisiaj mam do pokazania zdjęcia z procesu „remontu” laptopa dla graczy ASUS ROG GL552VW. W egzemplarzu tym, wszystko było nie tak – zapchany wylot powietrza, stara pasta termoprzewodząca, brak jakiegokolwiek dysku SSD, chociażby najmniejszego, niepoprawnie zainstalowany system operacyjny i brak najnowszych sterowników bąx brak sterowników w ogóle, stary BIOS no i najlepsze – urwany zaczep chłodzenia procesora graficznego, co na pewno nie pomagało mu osiągać dobrych wyników w grach, do których przecież ten laptop jest przeznaczony. Nie rozpisując się za długo – wszystko to zostało poprawione. Mocowanie chłodzenia na karcie grafiki zostało naprawione, cały komputer został kompleksowo wyczyszczony, stara pasta termo-przewodząca została wymieniona na Thermal Grizzly Kryonaut, stare termopady zostały wymienione na najlepsze na rynku pady Gelid GC Extreme, BIOS zaktualizowany i skonfigurowany, dołożona została druga kość 4GB DDR4 (tak, laptop dla graczy działał na 1 kości), dołożony został dysk SSD na system i najważniesze gry oraz zainstalowany został mój autorski Windows 10 wraz z najnowszymi możliwymi sterownikami. W ten sposób, laptop działa cicho, temperatury spadły o ~10 stopni a taktowanie procesora nie spada poniżej określonego pułapu nawet pod maksymalnym obciążeniem. Jeśli macie tego typu sprzęt i chcecie aby działał w pełni swoich możliwości, serdecznie Was zapraszam. Wymiana na nowy nie zawsze ma sens a często może się okazać, że „stary” laptop wystarcza z nawiązką 😉












Categories:

Tags:

3 komentarze

  1. Witam, wie Pan co. Oglądając powyższe zrzuty. Mam wrażenie, jakbym oglądał zrzuty swojego komputera i czytał opis o swoim komputerze, dosłownie. Aż przez moment się zastanawialem czy swego czasu Pan mi w nim nie grzebał, haha. Natomiast, raczej by Pan tego tak nie spieprzył. Powiem tak: Zacznijmy od tego, że jestem z Gniezna, mam siedemnaście lat. W 2016 roku zakupiłem ASUSA ROG GL552VW. Jakoś po 2-3 latach niechcący zalałem tego laptopa Tymbarkiem, więc poszedł na gwarancje do której trzeba było dodatkowo dopłacić. Laptop wrócił „zrobiony”, wszystko „działa” – do czasu.

    Z czasem przestały działać przyciski takie jak d, enter, backspace i wiele, wiele innych, ale to jeszcze nie tragedia. W pewnym momencie jak gdyby nigdy nic z dnia na dzień drastycznie spadła wydajność komputera w grach. Długo myślałem, co to może być, nie mając doświadczenia, dlatego, czytałem na różnych forach, bawiłem się, testowałem, zrobiłem format, zainstalowałem wszelkie najnowsze sterowniki, ustawiłem wszystko pod wydajność – nic. Zero zmiany. W pewnym momencie laptop poszedł do serwisu, do takiego Pana, który już na wstępie uświadomił mi, że nie ma bladego pojęcia o tym, o czym mu mówię, bo tłumacząc mu dokładnie jak sprawa wygląda, że tak się dzieje już nie od dziś, on odpowiedział mi, że a może po prostu aktualizacja w tle się instalowała? Bez komentarza.. Tak, aktualizacja 24/7 się instaluje i powoduje aż takie spadki. Powiedział, że ogarnie, że przeczyści chłodzenie, wymieni pastę. Mówię okay, nie zniechęcajmy się, poczekajmy na rezultaty.

    Laptop odebrany, Pan mi mówi, że sprawdzał jak chodzi w Wiedźminie 3, ile klatek, jakie temperatury itd, gdzie wcześniej miałem jakieś 30 parę klatek na najniższych ustawieniach, to teraz mi powiedział, że no stabilne z 40 coś, na najniższych, już wiedziałem, że nic nie naprawił. Temperatury spadły o parę stopni, ale tylko na chwilę. I co? Potężne rozczarowanie, ale chęci i ambicje powodowały, że trzeba było szukać i bawić się dalej.

    Wymieniłem zasilacz na nowy oryginalny model – nic. Próbowałem naprawdę mnóstwa, mnóstwa rozwiązań, czytając w internecie jak różni ludzie pisali z tymi samymi problemami jak sobie z tym poradzili. Czyścili chłodzenie, wymieniali pasty i wszystko nagle było okay. Mówię, dobra, nigdy wcześniej tego nie robiłem, ale zrobię to. Przecież co mi szkodzi? Śmiało przejrzałem YouTube`a, filmik z moim modelem – jak się go rozkręca itd. Zrobiłem tak samo i me oczy uległy przerażeniu, ponieważ już na samym wstępie ta tasiemka czarna, która odpowiada za działanie matrycy była przyklejona na jakąś taśmę, żeby nie odleciała, bo inaczej obraz by przestał dzialać, rozumie Pan. Nagle te dwa kabelki czarny i biały maluteńkie odleciały od karty sieciowej bez mojej ingerencji, czego już się później nie udało podpiąć, bo okazało się, że one najwidoczniej były podpięte delikatnie mówiąc na siłę, ponieważ były lekko wygięte i po prostu za cholerę nie dało się ich podpiąć. Obracam płytę, aby dostać się do karty graficznej i procesora, odkręcam termopady, nagle patrzę w niektórych miejscach gwinty odlatują ze śrubkami czy tam dystanse, nie jestem pewien jak to nazywać – te w które się wkręca śrubki. Co mogłem to odkręciłem normalnie, co odleciało, no to już nic nie mogłem z tym zrobić. Dokładnie starłem starą pastę i nałożyłem nową Thermal Grizzly Kryonout. Co mogłem z powrotem to przykręciłem, no, ale nie mogłem tego zrobić w każdym miejscu, więc to było takie na pół gwizdka. Wiedziałem, że tak nie powinno być, ale co mogłem zrobić??? Wszystko złożyłem do kupy z powrotem. Prócz tej karty sieciowej, której nie udało się podpiąć z racji tych kabelków.

    Temperatury w dół, ale nic, żadnej zmiany.

    Przepraszam, nie wspomniałem w czym tak naprawdę problem, co nie domagało. Otóż, ostatecznie doszedłem do wniosku, że nie domagała karta graficzna, stąd te wszystkie problemy wydajnościowe, ponieważ taktowanie zatrzymywało się na 405mhz i nie chciało dalej za chiny ruszyć. Zdenerwowany, zdecydowałem odpuścić, do przedwczoraj. Ostatnio głód gier się do mnie odezwał, zdecydowałem się rozkręcić gnoja z powrotem i na nowo wymienić pastę, przeczyścić to wszystko najlepiej jak potrafię, przedmuchać, docisnąć te termopady, żeby to przylegało i nagle bum, zaskoczyło, odpalam Resident Evil Revelations 2 – 120fps, gdzie wcześniej było nawet poniżej 30. Szok! Że po trzech latach udręki, zwątpień, braku jakiejkolwiek nadziei na sukces, tych wszystkich nerwów, coś wreszcie ruszyło. Ależ radość! Temperatura karty tam w zależności od gry, z reguły do 83 stopni maks, czyli odpowiednio. Wcześniej za czasów świetności karta chodziła na takiej temperaturze stale i było w porządku. Teraz widzę kolosalną poprawę, wreszcie mogę pograć w gierki, ale cholera.. to i tak nie działa w pełni mocy. Maksymalne taktowanie powinno wynieść 1202 MHz, a to wygląda tak, że raz jest 1100 ileś na chwilę, zaraz to spada, jest 900, zaraz 800, a zaraz 600 i tak pomiędzy 600-900 się trzyma.

    Generalnie, zauważyłem coś dziwnego, że podczas gry jak podnoszę np. laptopa do góry, to taktowanie spada drastycznie do 405mhz. Wydaje mi się iż wynika to właśnie z tego, że te termopady nie przylegają i tak się dzieje. Po co w ogóle piszę? Miał Pan do czynienia z tym laptopem. Może będzie mi Pan w stanie w jakikolwiek pomóc tzn. doradzić coś. Doradzić też przede wszystkim z tymi dystansami, skąd zamówić, jak to zamontować? Jakieś wskazówki? Najchętniej to bym Panu podał tego laptopa do obejrzenia, lecz problem jest taki, że tak jak już wspomniałem – zamieszkuję w Gnieźnie. Mam jednak filmiki i zdjęcia jak rozbierałem tego laptopa i jak to tam wszystko wyglądało, więc w razie co jestem w stanie podesłać.

    Respektuję kunszt, który Pan posiada.
    Serdecznie pozdrawiam i jeśli Pan doczytał do końca – to dziękuję 🙂
    Proszę wybaczyć tak obszerną lekturę.

    • Dzień dobry. Dziękuję za komentarz i doceniam Pana wkład. Na pierwszy rzut poszukałbym w pełni sprawnego (najlepiej nowego) kadłubka (obudowy dolnej) ze wszystkimi gwintami w idealnym stanie. Czy palmrest ma wszystkie gwinty w całości? Gwinty w płycie, jeśli są oderwane, można wlutować. Ma to wszystko duże znaczenie jeśli chodzi o docisk systemu chłodzenia. W razie czego może mi Pan wysłać ten komputer.

  2. Bardzo dziękuję Panu za wskazówki 🙂 Na pewno będę miał to na uwadze. Obecnie planuję jutro zanieść sprzęt do serwisu, ponieważ doszło ostatecznie do tego, że z 8 gwintów po odlatywały wszystkie prócz jednego, a co za tym idzie? Chłodzenie nie działa tak jak powinno, co wiąże się z tym, że wydajność karty graficznej znowu stanęła na 405mhz. Z racji, że nie posiadam na tyle wiedzy, by móc te gwinty przylutować, to planuję jutro zanieść, zapytać ile by to kosztowało i po prostu dać to komuś, kto mam nadzieję, będzie miał o tym pojęcie, a wychodzi na to, że tak, gdyż patrząc na ogłoszenie na olx o tym serwisie – dobrze to wyglądało, oferują wiele usług i mam nadzieję, że oferują także i tę. Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam Pana i na pewno w razie czego będę miał na uwadze wysyłkę laptopa Panu, gdyby coś poszło nie tak 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

trzynaście + dziesięć =